Ashbringer
Chyba każda powieść, gra, czy po prostu świat fantasy ma swoje legendarne miecze. Potwierdzi to każdy fan Władcy Pierścieni, czy Baldur’s Gate. Nie inaczej jest w Azeroth, gdzie Ashbringera zna każdy i każdy chciałby go mieć.
Kluczowe fakty o Ashbringer
- Autor scenariusza: Micky Neilson
- Rysunki: Ludo Lullabi, Tony Washington.
- Rok wydania: 2009
- Miejsce w chronologii Warcrafta: W czasie Warcrafta 3.
- Ważne postacie: Morgraine.
- Liczba tomów i rozdziałów: 1 (4 rozdziały).
Kiedy przeczytać Ashbringer? Komiks powstał jako nawiązanie do dodatku Wrath of the Lich King, aczkolwiek sam jest retrospekcją, która przedstawia historię jednego z najsłynniejszych mieczy w Warcrafcie.
O czym jest Ashbringer?
Poniekąd odpowiedziałem na to pytanie powyżej. W czasie, gdy w Lordaeronie rozwija się plaga nieumarłych, w Southshore rozpoczyna się historia tego miecza od pewnej ciekawej sceny. Nie będę spoilerował, aczkolwiek możecie ją obejrzeć w grze. W dungeonie Escape from Durnholde (TBC, Caverns of Time), możecie zboczyć z drogi i zajść do Southshore, gdzie akurat się odbywa.

Gdzie kupić Ashbringer?
Komiks ma wiele wydań. Chociaż to jednotomówka to rozdziały były początkowo wydawane jako osobne komiksy, które aktualnie są raczej niedostępne. Co innego wydania zbiorcze. Podobnie, jak w przypadku World of Warcraft: The Comic pierwsze wydanie wyszło w dwóch wersjach: w twardej okładce z obwolutą i w miękkiej okładce. Obie znajdziecie pod poniższym linkiem, są dostępne praktycznie zawsze na Amazonie:
Twarda okładka ma bardzo charakterystyczny nadruk, który rozpozna każdy fan WoW-a (zdjęcie poniżej). Wiele lat później zostało również opublikowane wydanie z serii Blizzard Legends, które jest w twardej oprawie bez obwoluty. Te jest raczej trudno dostępne, chociaż pojawia się na serwisach z ogłoszeniami z drugiej ręki.

Ciekawostki o Ashbringer
- Ashbringer dotarł na 2 miejsce listy bestsellerów New York Times’a (w kategorii komiksów).
- To z Ashbringera pochodzi jeden z najsłynniejszych „portretów” Kel’Thuzada.
Recenzja Ashbringera
Nie wiem czemu jeszcze go nie przeczytałem, przecież stoi na półce. Pewnego spokojnego wieczora naprawię swój błąd i wtedy się pojawi recenzja Ashbringera. Mogę jednak powiedzieć, że po przeczytaniu World of Warcraft: The Comic jestem spokojny o jego jakość 🙂
