The Sunwell Trilogy
Chyba najbardziej znana manga w uniwersum Warcrafta, która jednocześnie nie jest mangą. Chyba jedyna manga, której wydarzenia są traktowane kanonicznie… a jednocześnie sama pewne kanoniczne wydarzenia zmienia pod swoją narrację. The Sunwell Trilogy to jednak przede wszystkim trzy tomy fascynującej, klasycznej przygody, która w dzisiejszych czasach już by raczej nie powstała.
Kluczowe fakty o The Sunwell Trilogy
- Autor scenariusza: Richard A. Knaak
- Rysunki: Kim Jae-Hwan
- Rok wydania: 2006
- Miejsce w chronologii Warcrafta: Sunwell Trilogy dzieje się gdzieś w okresie po zakończeniu dodatku do Warcrafta 3 (The Frozen Throne), a przed dodatkiem The Burning Crusade do WoW-a, aczkolwiek ciężko powiedzieć dokładnie kiedy.
- Ważne postacie: Kalec/Kalecgos, Anveena, Tyrygosa, Jorad Mace, Dar’Khan.
- Lista tomów:
- 1. Dragon Hunt
- 2. Shadows of Ice
- 3. Shadowlands
Kiedy przeczytać Sunwell Trilogy? Mangi i komiksy nie są uwzględnione w kolejności czytania książek Warcrafta, aczkolwiek jesteśmy w stanie to mniej więcej określić. Na pewno warto to przeczytać przed Illidanem, który dzieje się przed TBC, aczkolwiek oba tytuły się w żaden sposób nie pokrywają. Natomiast warto zapoznać się z Sunwell Trilogy przed Night of the Dragon, które wspomina wydarzenia z tej mangi. Shadow Wing to natomiast w pewien sposób kontynuacja.
O czym jest Sunwell Trilogy?
Kalecgos zostaje wysłany w celu odnalezienia potężnego źródła magicznej mocy, jednak zanim dociera na miejsce zostaje zestrzelony i ranny. Przypadkowo zostaje znaleziony przez Anveenę, która w przedziwnie bezinteresowny sposób zaczyna mu pomagać. Szybko się jednak okazuje, że te źródło mocy jest poszukiwane nie tylko przez niebieskie smoki.

Gdzie kupić Sunwell Trilogy?
O ile nie zależy wam na konkretnym wydaniu to cała trylogia The Sunwell Trilogy jest bardzo łatwo dostępna w sklepach, jak i z drugiej ręki. Kolejną dobrą wiadomością jest cena, która nie jest wysoka.
- Tom 1: https://warcraftbooks.pl/Sunwell1
- Tom 2: https://warcraftbooks.pl/Sunwell2
- Tom 3: https://warcraftbooks.pl/Sunwell3
Chyyyyyba, że liczycie na złapanie polskiego wydania, to życzę powodzenia.
Ciekawostki o Sunwell Trilogy
- Istnieje polskie wydanie tej mangi, które wyszło niedługo po oryginalnej premierze, kiedy nawet WoW nie był jeszcze specjalnie popularny nad Wisłą. Nakład chyba nie był duży, w dodatku (chociaż nie mam 100% potwierdzenia), ale podobno wyszły tylko dwa pierwsze tomy. Dlatego w tym przypadku trzymam się angielskich nazw. Polskie nazwy tomów to: Smocze Łowy i Półmroki Lodów.
- We wstępie napisałem, że to nie jest manga. Czemu? Ponieważ nie jest to manga. Rysunki do The Sunwell Trilogy stworzył Kim Jae-Hwan, który jest koreańczykiem, co oznacza, że jest to manhwa, czyli koreańska manga. Różnica na tyle niewielka, że sam Blizzard w marketingu używał określenia „manga”, żeby być łatwiej zrozumianym.
- Wiele z postaci stworzonych na potrzeby komiksu znalazło się później w grze. Harkyn Grymstone czekał najdłużej, ponieważ pojawił się dopiero w Dragonflight.
- Sunwell Trilogy należy do kanonu WoW-a, aczkolwiek pod względem konkretnych wydarzeń panuje niezły chaos. Wybuch Sunwell został dosyć szybko zretconnowany. W dodatku później pojawia się pewna dosyć ważna postać (nie będę spoilerował imieniem), której historia już wtedy była dobrze znana, a została zmieniona na potrzebę komiksu. Cały zabieg wydaje się niepotrzebny – gdyby zmienić imię, dostalibyśmy nową, ciekawą postać, a tak dostaliśmy chyba największą wadę tej mangi.
Czy Knaak da radę w wersji obrazkowej? Recenzja The Sunwell Trilogy
Przygotowania do recenzji The Sunwell Trilogy przebiegały mi dosyć standardowo. Czytając mangę, zapisywałem sobie jakieś luźne myśli. Potem staram się to skleić w jeden zgrabny tekst. Jednak jak usiadłem do tego, uświadomiłem sobie jedną rzecz: tego jest od groma, a mówimy tylko o 3-tomowej mandze.
Oczko się odlepiło, temu mangu
Powiedzmy to sobie wprost: Sunwell Trilogy to przyjemna manga, ale nie wolna od wad. Widać w niej wszystko, co charakteryczne dla fabuł Knaaka, czyli wartką akcję i kolejne zwroty akcji. Wszystko jest udekorowane pięknymi rysunkami, którym nie można nic zarzucić. W takim razie, gdzie wady?
Manga, jako odmiana komiksu, rządzi się swoimi prawami. Np. takimi, że pewne historie są przedstawiane “skrótowo”, a czytelnik musi się domyślić, co się dzieje między kadrami. Nie sposób odnieść wrażenia, że ta historia byłaby super książką, ale w formie obrazkowej momentami ma tak szybkie tempo, że człowiek się gubi. Nie lepsi zresztą są autorzy, którzy z tomu na tom potrafią zgubić kilku bohaterów.
Zresztą jest jeszcze jeden wątek, o którym trzeba wspomnieć: Sunwell Trilogy powstało w innych czasach. Czasach. gdy autorzy książek często mieli wolną rękę w wymyślaniu nowych rzeczy, nawet takich, które można nazwać odklejonymi, nawet jak na świat fantasy. I nie da się ukryć, że z perspektywy czasu chyba nawet Blizzard tak sądzi, bo Midnight pewne tematy związane z tą mangą przemilcza. A duża jej część i tak została zretconowana już wcześniej.
Jak wspomniałem na początku: ostatecznie to tylko 3-tomowa manga, która nie powinna wam zająć nawet jednego całego wieczoru. Pod tym kątem to świetna lektura i ciekawa odskocznia od standardowych historii.
