Pearl of Pandaria
Pearl of Pandaria to jedyny w swoim rodzaju komiks, osadzony w realiach dodatku, który też można określić „jedynym w swoim rodzaju”. Czy przygoda z udziałem Li Li i Chena dorównuje klimatem Mists of Pandaria?
Kluczowe fakty o Pearl of Pandaria
- Autor scenariusza: Micky Neilson.
- Rysunki: Sean Galloway.
- Rok wydania: 2012.
- Miejsce w chronologii Warcrafta: Przed Cataclysmem.
- Ważne postacie: Li Li Stormstout, Chen Stormstout.
- Liczba tomów i rozdziałów: 1 tom, 5 rozdziałów.
Kiedy przeczytać Pearl of Pandaria? Nie ma to większego znaczenia dla kolejności czytania książek Warcrafta, ale nie ma też podstaw, żeby nie uznać tego komiksu za kanon. Ta historia dzieje się jeszcze przed Cataclysmem, jednak nie ma żadnego związku z tym, co się wtedy dzieje na innych kontynentach Azeroth. Celem tej historii jest pokazanie Pandarii przed opadnięciem mgieł, czyli przed odkryciem przez graczy.
O czym jest Pearl of Pandaria?
Li Li, znudzona oczekiwaniem na powrót swojego wujka Chena, postanawia wyruszyć na przygodę, żeby go odnaleźć. W zasadzie wszystko opisuje klasycznie tylna okładka:

Gdzie kupić Pearl of Pandaria?
Niestety Pearl of Pandaria to raczej trudno dostępny komiks. Nie da się ukryć, że Mists of Pandaria po premierze nie był zbyt popularnym dodatkiem i sądzę, że musiało się to przełożyć na niski nakład. Czasem (ale dość rzadko) pojawia się na portalach do odsprzedaży, ale przyjdzie wam się na niego poczaić. Najłatwiej jest szukać go w Wielkiej Brytanii lub USA, ale wtedy dorzucacie sporo za przesyłkę (ale za to sam komiks raczej nie jest drogi).
Istnieją wydania w miękkiej okładce (na zdjęciach) i twardej. Dodatkowo podobno istnieje wersja z serii Blizzard Legends, ale nie udało mi się jeszcze tego potwierdzić jakimś zdjęciem. W sieci znajduje się sporo renderów takiej okładki, więc sytuacja może być podobna jak z Dark Riders: może były takie plany, ale nie doszło to do skutku, albo to tylko marketing, żeby sprzedać nakład, który w tamtym momencie jeszcze był.
Czasem pojawia się na Amazonie, ale jest drogo:
Prawdziwa perełka, czyli recenzja Pearl of Pandaria
Dobry komiks nie musi być skomplikowany, Pearl of Pandaria to udowadnia w całej krasie. Zaurocza magią tej krainy dosłownie od pierwszych stron i pozwala na chwilę wrócić do młodszych lat spędzonych w dodatku Mists of Pandaria. I to mimo tego, że w zasadzie nie dzieje się na tym kontynencie.
Co poza tym? Poniekąd “nic ciekawego”. To w zasadzie krótka historia o poszukiwaniu Chena, której kolejne kroki pozwalają odwiedzić kolejne krainy Azeroth w wydaniu komiksowym. Jeśli ktoś się lubi czepiać szczegółów, może zauważyć pewne uproszczenia, ale nie wpływa to na odbiór całości.
Niemniej całość oceniam wyjątkowo pozytywnie. Nie jest to łatwa do dostania pozycja, ale pozwala bardzo miło spędzić wieczór.
