Zdjęcie pokazujące książkę Cisza przed Burzą
|

Cisza przed Burzą

Battle for Azeroth był dosyć ciekawym zwrotem akcji. W Legionie obie frakcje ponownie zjednoczyły siły, aby pokonać większe zło… i gdy wszystkim wydawało się, że topór wojenny został zakopany, frakcje znowu skaczą sobie do gardeł. Podłoże ekonomiczne to świetny pretekst w prawdziwym życiu, ale trudniejszy do zrozumienia w świecie wirtualnym. I cały konflikt byłby może łatwiejszy do zrozumienia, gdyby został lepiej wyjaśniony, np. w książce. Problem jest taki, że Cisza przed Burzą jest zasadniczo o czymś zupełnie innym.

Kluczowe fakty o Ciszy przed Burzą

  • Tytuł oryginalny: Before the Storm
  • Autor:  Christie Golden
  • Rok wydania: 2018
  • Miejsce w chronologii Warcrafta: Po pokonaniu Argusa, a przed spaleniem Teldrassila, czyli między dodatkami Legion i Battle for Azeroth. Więcej info w ciekawostkach.
  • Ważne postacie: Sylvanas, Anduin

Kiedy przeczytać Ciszę przed Burzą? Najlepiej, gdy chcesz lepiej zrozumieć Battle for Azeroth, czyli raczej w kolejności czytania książek Warcrafta.

O czym jest Cisza przed Burzą?

Wbrew temu, co napisałem we wstępie, po wydarzeniach z Legionu Anduin próbował zapewnić długotrwały pokój. Jednak tajemniczy surowiec Azerite spowodował wyścig zbrojeń, który storpedował wszystkie wysiłki. Ciężko jednak zrzucić całą winę na Azerite, kiedy Sylvanas klasycznie ma własne plany…

Skrót fabularny książki Cisza przed Burzą umieszczony na wewnętrznym skrzydle okładki.

Gdzie kupić Ciszę przed Burzą?

Jako dość świeża książka jest jeszcze powszechnie dostępna w sklepach i wydawnictwie Insignis i to ze sporymi zniżkami (widziałem nawet -60%). Należy się jednak spodziewać, że niedługo jej nakład może się wyczerpać.

Ten artykuł zawiera linki partnerskie. Jeśli dokonasz zakupu po ich kliknięciu, mogę otrzymać skromną prowizję, która wspiera utrzymanie portalu. Dziękuję za wsparcie!

Oryginalne wydanie dla zainteresowanych:

Ciekawostki o Ciszy przed Burzą

  • W jednym fragmencie Greymane… macha ogonem. Wszystko fajnie, tylko Worgeni w grze nie mają ogonów. Autorka miała wewnętrzny head canon wygląd worgenów.
  • Książka dzieje się po komiksie Windrunner: Three Sisters (opowiada o spotkaniu Allerii, Sylvanas, i Vereesy po powrocie tej pierwszej z Argusa).
  • Książka dzieje się przed otwarciem ambasad i rekrutacji Allied Race.
  • Pierwszy (roboczy) tytuł książki to „Lightning Crashes”.
  • Cisza przed Burzą dostała specjalne wydanie na Blizzcon 2018.
Zdjęcie przedstawiające wydanie specjalne książki Cisza przed Burzą
Źródło zdjęcia: Wowpedia

Przyjaciołom polecam – Maryla Rodowicz, czyli recenzja Ciszy przed Burzą

Jestem zachwycony tą książką, nie żartuje. Cisza przed Burzą to absolutne 10/10, popis kunsztu autorki i dowód na to, że w świecie Warcrafta można stworzyć wyjątkowo ambitne, głębokie i bardzo poruszające historie. I może być trochę zabawne: chociaż przyznaje jej najwyższą możliwą ocenę, i tak można się o parę pierdół, jeśli nie przyczepić, to chociaż o nich pogadać.

Cisza przed Burzą ma najlepsze cechy uniwersum

Cisza przed Burzą to super ciekawy element uniwersum Warcrafta, na którym można by oprzeć małe studium budowy fabuły przez Blizzarda. Z jednej strony to konkretne nawiązanie do dodatku Battle for Azeroth: pojawiają się sceny wprost z gry (z delikatnymi zmianami, ale mniejsza z tym). Z drugiej strony: książka bardzo szybko zbacza z trasy i przestaje się pokrywać w ogóle z dodatkiem. Nie będę kłamał, byłem bardzo zaskoczony, o czym dokładnie była Cisza przed Burzą.

A na dobrą sprawę można by jeszcze tutaj wylistować “trzecią stronę”: wszędobylskie nawiązania do przeszłych książek i wciskanie postaci, które są tam kompletnie niepotrzebne. Zupełnie, jakby to nie miał być samodzielny tytuł, a bardziej kolejna część serialu i trzeba chociaż przez chwilę pokazać los bohaterów, którzy nie biorą udziału w aktualnym wątku. I chociaż tematycznie to do tej książki nie pasuje… to przygarnąłbym taki serial. Szkoda, że Blizz jest taki nierówny w swoim podejściu do książek.

Odnoszę wrażenie, że książki Warcrafta są najlepsze, gdy pozwalają nam dobrze poznać bohaterów,  trochę ich życia “codziennego”. Łatwiej w ten sposób potem zrozumieć ich motywacje, gdy podejmują trudne decyzje. W podobny sposób były budowane również Zbrodnie Wojenne: całość obracała się wokół konkretnego wydarzenia, dzięki czemu akcja rozgrywała się na przestrzeni tylko kilku dni, a czytelnicy mogli śledzić rozwój historii bez żadnych skrótów.

To o czym jest Cisza przed Burzą?

Głównym tematem tej historii jest pomysł, aby spróbować pojednać rodziny rozdzielone przez “wybryk” Arthasa, czyli ludzi i nieumarłych. Nie będę się rozpisywał, ale czytałem to z ciarkami na rękach. Autorka nie raz podchodzi do tematu w sposób wzruszający, żeby nie powiedzieć: wyciskający łzy. Scena ze służącym Anduina to jest jedno wielkie WOW, a plot twist na koniec wyrywa z kapci.

Nię będę się tu rozkręcał, nie chce nic zaspoilerować. To pozycja absolutnie wybitna, trzeba ją przeczytać i nie ma co szukać wymówek. Ba, w zasadzie to aż nie wiem, czy wątek Azerite jest do czegokolwiek potrzebny, jest po prostu tak oderwany od tego, co sprawia, że oceniam tę pozycję tak wysoko.

Wady? Czy Cisza przed Burzą ma jakieś?

W zasadzie, jeśli miałbym się do czegoś naprawdę przyczepić, to do pewnej “zerojedynkowości” Sylvanas. Cisza przed Burzą była przedstawiana jako wstęp do BfA, przedstawienie tego, co robiły obie strony po znalezieniu Azerite. Tymczasem Sylvanas jest bardziej gościem niż jedną z głównych bohaterek. Historia kręci się bardziej wokół Anduina i ew. Calii (o której Blizzard sobie przypomniał, ale nie bardzo chciał z detalami uzupełnić luki w jej biografii od Arthasa).

W każdym razie: Sylvanas najpierw narzeka, że w sumie to nie chciała zostać wodzem Hordy. Aczkolwiek już chwilę później zarzeka się, że zostanie “najlepszą kobietą-wodzem”. Jeśli to element jak z Władcy Klanów lub Kręgu Nienawiści, to trzeba przyznać, że wyszło idealnie, biorąc pod uwagę jej niedaleką przyszłość.

To jednak niejedyny taki element. Wydaje się, że Cisza przed Burzą była pisana jeszcze bez planu na wątek z Jailerem, który pojawił się przecież już w następnym dodatku i został dobrze opisany w Sylwanie. Wiedząc, co się wydarzy, po prostu nie da się wyczuć, żeby było jakieś drugie dno, czy mrugnięcie okiem do czytelników. Temat o tyle dziwny, że przynajmniej Blizzard powinien już mieć to w planach. Chyba że całe to zero-jedynkowe dążenie do wojny to właśnie to, ale w takim razie nie wyszło.

Jeśli jednak miałbym się do czegoś bardzo przyczepić…

Jest jeszcze jeden temat, który chciałbym poruszyć w tym miejscu, prawdziwy słoń w składzie porcelany. Nie lubię się czepiać tłumaczeń, ale naprawdę chciałbym wiedzieć, czemu nie używa się oficjalnych nazw. Ok, ktoś może powiedzieć (zgodnie z prawdą): “World of Warcraft nigdy nie był przetłumaczony”. Ale Hearthstone był. Kojarzycie, ta karcianka z podtytułem “Heroes of Warcraft”. Tłumaczenie Hearthstone’a jest oficjalne i nie rozumiem, czemu tłumacz (lub osoba odpowiedzialna) wymyśla koło na nowo, zamiast skorzystać z gotowców, które są już rozpoznawalne.

Tymczasem Cisza przed Burzą nie dość, że nie ma słowniczka (chociaż bądźmy szczerzy: prawidłowo ten słowniczek został wykonany chyba raz), to momentami wręcz brzmi fatalnie. W zasadzie to widać, że osoba odpowiedzialna za przekład po prostu nie zna Warcrafta. Jeszcze mogę zrozumieć problem ze spolszczeniem Kalecgosem i jego humanoidalnej formy Kaleca. Nie bardzo jednak mogę zrozumieć, jak tam wyszły “Kal”, gdzie spolszczenie to po prostu… Kalegos i Kaleg.

Gorzej jednak sprawa ma się z Alexstraszą, którą od mam wrażenie dość dawna jest znana jako “Życiodajna”. Tymczasem w Ciszy przed Burzą została… “Dawczynią życia”. Było jeszcze kilka perełek, ale nie chce tu dokonywać linczu. Można by jednak skorzystać ze źródeł, skoro istnieją.

Tylna okładka Ciszy przed Burzą

Podobne wpisy

  • |

    Przebudzenie Cieni

    Nie spodziewaliście się książki o Nathanosie, Bwonsamdim i Talanji. Bądźmy szczerzy – ja też się nie spodziewałem. Kluczowe fakty o Przebudzeniu Cieni Tytuł oryginalny: Shadows Rising Autor: Madeleine Roux Rok wydania: 2020 Miejsce w chronologii Warcrafta: Wstęp do Shadowlands, ale jeszcze przed prepatchem. Ważne postacie: Nathanos, Bwonsamdi, Talanji, Jaina, Thrall, Anduin. Kiedy przeczytać Przebudzenie Cieni? Nie da się…

  • |

    Noc Smoka

    Noc Smoka to jedna z niewielu książek, którą można nazwać „bezpośrednią kontynuacją” w uniwersum Warcrafta. Kontynuacją czego? Uwielbianego przez wszystkich Dnia Smoka oczywiście! Kluczowe fakty o Nocy Smoka Autor: Richard A. Knaak Tytuł Oryginalny: Night of the Dragon Rok wydania: 2008 Miejsce w chronologii Warcrafta: Noc Smoka dzieje się w trakcie prepatcha do Wrath of the Lich…

  • |

    Malfurion

    Malfurion to bardzo ciekawa rzecz. Wiecie, czemu Malfuriona prawie nie ma w WoW-ie? Ta książka zawiera odpowiedź na to pytanie (chociaż nie wprost). W dodatku polski wydawca zdecydował się na dosyć ważną, ale raczej prawidłową, zmianę.  Kluczowe fakty o Malfurionie Tytuł oryginalny: Stormrage Autor: Richard A. Knaak Rok wydania: 2010 Miejsce w chronologii Warcrafta: Między WotLK-iem i…

  • |

    Przez Mroczny Portal

    Przez Mroczny Portal to fabularyzowane przedstawienie fabuły dodatku do Warcrafta 2 o tej samej nazwie. Jeśli nie chce wam się wracać do starych gier, może stanowić ciekawy sposób na przypomnienie sobie historii. Jednocześnie jest to jedna z pierwszych książek, którą przeczytacie, jeśli zdecydujecie się na kolejność chronologiczną. Kluczowe fakty o Przez Mroczny Portal Tytuł oryginalny: Beyond…

  • |

    Fale Ciemności

    Książki opisujące fabułę filmów zazwyczaj nie są wysokiej jakości i równie nisko są oceniane. Czy książki przedstawiające fabułę gier się jakoś mocno od nich różnią? Fale Ciemności udowadniają, że gdy gra ma potencjał to i książka na jej podstawie będzie dobrze odebrana. Nie bójcie się, książka jest fantastyczna. Kluczowe fakty o Falach Ciemności Tytuł oryginalny:…

  • |

    Wojna Starożytnych – trylogia

    Trylogia Wojna Starożytnych przedstawia jedno z najważniejszych wydarzeń w całym lore Warcrafta, czyli pierwszy atak Burning Legionu, który skończył się rozbiciem terenów wokół Studni Wieczności na kilka kontynentów. Jakby tego było „mało” jest powszechnie uznawana za absolutny top ze wszystkich książek. Całość to ponad 1300 trzymającej w napięciu lektury! Kluczowe fakty o trylogii Wojna Starożytnych…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *