Sylwana
Kolejna z książek, która nie tyle pcha do przodu historię uniwersum, a raczej zbiera wiele wydarzeń w jedną „biografię”. Kolejna książka, która jest opowiadana z późniejszej perspektywy, gdzie 99% zawartości to prequel.
Kluczowe fakty o Sylwanie
- Tytuł oryginalny: Sylvanas
- Autor: Christie Golden
- Rok wydania: 2022
- Miejsce w chronologii Warcrafta: Dzieciństwo Sylvanas (początek) dzieje się jeszcze przed pierwszą wojną (Warcraft 1), a sama historia (z przerwami) trwa aż do Shadowlands.
- Ważne postacie: Sylvanas, Anduin,
Kiedy przeczytać Sylwanę? Sprawdź w kolejności czytania książek Warcrafta.
O czym jest Sylwana?
Chociaż książkę można w zasadzie nazwać biografią Sylvanas, to jednak cel jest inny. Ma wyjaśniać motywacje i powody, które stały za „dziwnymi” decyzjami Sylvanas z dodatków Battle for Azeroth i Shadowlands. Książka ma w zasadzie cztery części: pierwsza to dzieciństwo i dorastanie, druga to czas, gdy jako banshee służyła Arthasowi, trzecia to stworzenie Undercity i społeczności nieumarłych, a czwarta to ta bardziej „współczesna”, skupiająca się na eventach BfA i Shadowlands.

Gdzie kupić Sylwanę?
W momencie pisania polskie wydanie nie jest już dostępne w sklepach, a używki z drugiej ręki osiągają dosyć… dziwne ceny.
Ten artykuł zawiera linki partnerskie. Jeśli dokonasz zakupu po ich kliknięciu, mogę otrzymać skromną prowizję, która wspiera utrzymanie portalu. Dziękuję za wsparcie!
Na szczęście angielskie wydania (w tym nówki) są do dostania w normalnych cenach.
- Wydanie pierwsze: https://warcraftbooks.pl/Sylvanas1
- Wydanie drugie: https://warcraftbooks.pl/Sylvanas2
Oba wydania są w miękkiej okładce, różnią się rozmiarem i grubością.
Ciekawostki o Sylwanie
- Fragment historii po zabiciu Sylvanas przez Arthasa różni się od tego przedstawionego wcześniej (np. w Arthas: Przebudzenie Króla Lisza). Sylwana, jako późniejsza książka, dostała nowszą wersję wydarzeń, żeby kontekst lepiej pasował do wydarzeń z BfA/Shadowlands.
Radzę ci zawrócić teraz… albo przeczytać recenzję Sylwany
Wspominałem wielokrotnie, że “biografie” fikcyjnych postaci to trudny orzech do zgryzienia. Widać to również po tym tytule, dlatego tym bardziej cieszę się, że jej autorką jest Christie Golden, która poradziła sobie z tym zadaniem. Dobrze się czytało, chociaż nie jest idealnie. Gdzie jest problem? Sprawdźmy w recenzji Sylwany!
Złożyłam przysięgę, że będę bronić Silvermoon. Nie wystarczyło
Zacznijmy prosto z mostu: największym problemem Sylwany jest to, że została napisana dosyć późno, bo w trakcie Shadowlandsów, czyli już po powstaniu Kronik. To znaczy, że była pisana już po kilku retconach, które mocno wpływają na treść tej historii. Najgorzej to wygląda w zestawieniu z Arthasem. Spore fragmenty obu książek się pokrywają, jednak przedstawiają pewne wydarzenia inaczej. To kompletnie psuje radość z czytania, strach pytać, co czują ludzie, którzy nie znają w ogóle konteksty tych zmian.
Sylwana składa się z czterech części, które głównie z powyższego powodu prezentują bardzo różny poziom. Słabo wypada również samo wprowadzenie (historia Sylvanas to retrospekcja z czasu Shadowlands), ale jest to tylko pretekst do zaprezentowania biografii.
Pierwsza część przedstawia dorastanie i wchodzenie w dorosłość. Autorka porządkuje wszystkie drobne szczątki historii, które znaliśmy do tej pory. Poznamy rodziców Sylvanas, chyba po raz pierwszy zaprezentowany jest jej brat, a trochę miejsca dostają także Vereesa i Alleria. Dowiemy się również, skąd się wziął Nathanos. Ogólnie to zdecydowanie najciekawsza część tego tytułu: zawiera najwięcej nowości i ma po prostu najlepsze flow, nawet gdy przecina się z Falami Ciemności w sposób przypominający streszczenie.
Druga część jest dla odmiany chyba najsłabsza. Tzn. nie jest jakaś zła, dobrze się to czyta, aczkolwiek przedstawia czas od jej śmierci do zjednoczenia rasy undeadów. Ta część w dużej mierze powtarza, co już znamy, ale z uwzględnieniem retconów, przez co jest trudniejsza w odbiorze.
Trzecia część jest ponownie bardzo ciekawa. Przedstawia okres mniej więcej od początku WoW-a do końca WotLK-a. Poznamy perspektywę Sylvanas dotyczącą wielu bardzo ważnych wydarzeń dla graczy, chociaż wstąpienia nieumarłych do Hordy. Takich momentów jest więcej, w tym jeden wyjątkowo ważny, który w grze został chyba pominięty.
Retcon retconowi nierówny
Czwarta część… zaczyna się dobrze. Dowiemy się, co się wydarzyło, że Sylvanas stała się bardziej stanowcza, za co uwielbiali ją gracze z początku Cataclysmu. Niestety ma to związek z “dopisaniem” Jailera do tej historii, przez co im dłużej to trwa, tym mniej się to lepi. Nie przyjmuje ani motywacji Jailera, ani tego, jak Sylvanas mogła pójść na taki układ. Po prostu nie ma to sensu i książka w żaden sposób nie pomaga w zrozumieniu tego.
Ogólnie oceniam Sylwanę pozytywnie. Nawet w ostatniej części pojawiają się udane przecięcia np. ze Zbrodniami Wojennymi, czy opowiadaniem “Trzy siostry”. Nie da się jednak ukryć, że duża w tym zasługa kunsztu autorki, ponieważ Blizzard swoimi fikołkami z Jailerem sprawy nie ułatwił. W porównaniu do Arthasa całość jest z perspektywy głównej bohaterki, co nie rozprasza tak bardzo narracji. Z drugiej strony: to wciąż “biografia”. Można odnieść wrażenie, że stara się objąć za dużo materiału na raz, przez co wymusza spore luki między poszczególnymi częściami.
