Noc Smoka
Noc Smoka to jedna z niewielu książek, którą można nazwać „bezpośrednią kontynuacją” w uniwersum Warcrafta. Kontynuacją czego? Uwielbianego przez wszystkich Dnia Smoka oczywiście!
Kluczowe fakty o Nocy Smoka
- Autor: Richard A. Knaak
- Tytuł Oryginalny: Night of the Dragon
- Rok wydania: 2008
- Miejsce w chronologii Warcrafta: Noc Smoka dzieje się w trakcie prepatcha do Wrath of the Lich King.
- Ważne postacie: Krasus/Korialstrasz, Vereesa, Iridi, Kalec/Kalecgos
Kiedy przeczytać Noc Smoka? Sprawdź w kolejności czytania książek Warcrafta.
O czym jest Noc Smoka?
Krasus wyczuwa, że coś złego ponownie dzieje się w Grim Batol. Nie jest jedynym, który to wyczuł i wyruszył sprawdzić, jednak jest jedynym, który jest tam oczekiwany.
Ok, może nie jest to aż tak „bezpośrednia kontynuacja”. Akcja Nocy Smoka dzieje się jakieś ~10 lat po części pierwszej. Warto jednak przeczytać ją jako drugą część, inaczej może brakować nam wielu informacji.

Gdzie kupić Noc Smoka?
Czasem mam wrażenie, że widziałem kiedyś polskie wydanie Nocy Smoka. Nie jestem jednak w stanie tego potwierdzić (może to moje zwidy).
Polskie wydanie pojawiło się nakładem Insignis 11.03.2026.
Ten artykuł zawiera linki partnerskie. Jeśli dokonasz zakupu po ich kliknięciu, mogę otrzymać skromną prowizję, która wspiera utrzymanie portalu. Dziękuję za wsparcie!
Angielskie wydanie jest łatwo i tanio dostępne, ponieważ wciąż dostaje dodruki:
Ciekawostki o Nocy Smoka
- Po czym poznać, że akcja Nocy Smoka dzieje się akurat w prepatchu do WotLK-a? Ponieważ w jednym z pierwszych rozdziałów jest opisana armia nieumarłych, która przymierza się do ataku na Dalaran. Takie ataki były częścią prepatcha, a sam Dalaran jest jeszcze na swoim oryginalnym miejscu w Hillsbrad.
- Książka silnie nawiązuje do mangi Sunwell Trilogy (której scenarzystą również był Richard A. Knaak). Autor jednak wykonał bardzo dobrą pracę, żeby czytelnik nie czuł się zagubiony, jeśli tej mangi nie zna.
- Podobnie (ale w mniej oczywisty sposób) nawiązuje do drugiej mangi: Shadow Wing. Jej jednak również nie trzeba znać, żeby odnaleźć się w tej historii.
- Chociaż widoczne na zdjęciach wydanie zawiera informacje o wydaniu w 2008 roku, nie jest to prawda. Jest to dodruk i to wykonany względnie niedawno w drukarni Amazonu pod Wrocławiem.
- Książka stanowi też w pewien sposób wstęp do Cataclysmu, aczkolwiek szczegóły ominę, bo to spory spoiler.

Znowu w Grim Batol, czyli recenzja Nocy Smoka
Z jakiegoś powodu mój mózg twierdzi, że istnieje polskie wydanie Nocy Smoka. (Pisałem recenzję przed prawdziwym polskim wydaniem 🙂 ). Nie wiem, czemu tak robi, nie udało mi się w żaden sposób znaleźć potwierdzenia istnienia takiego wydania. W zasadzie to nawet nie wiem, czemu o tym piszę, musiałem chyba wyrzucić to z siebie. Może to po prostu rozczarowanie, bo wielu czytelników omija jedna z najlepszych pozycji w Uniwersum Warcrafta.
Smoki, piękne elfki (i draenejki), krasnoludy… to samo, czy więcej dobrego?
Gdy pisałem recenzję Dnia Smoka, starałem się nie popadać w przesadną ekscytację. To praktycznie idealna książka przygodowa osadzona w świecie fantasy, ale da się lepiej, co udowadnia Noc Smoka. Tutaj też postaram się nie przesadzać z egzaltacją, ale kurcze, miałem ciary podczas czytania i mam ciary, teraz gdy o tym myślę.
Zacznę od końca: Noc Smoka “naprawia” największy problem pierwszej części. Zakończenia nie możecie znać z gry. Właściwie to książka w żaden sposób nie przecina się z grą. Gdyby nie jeden drobny fragment byłoby trudno określić, kiedy dokładnie toczy się akcja. W środku czeka na was mnóstwo niespodzianek i niesamowitych zwrotów akcji. Autorowi długi czas udaje się zachować pewne fakty w tajemnicy i kurde, nawet ja się nie domyśliłem pewnych elementów, a znam lore bardzo dobrze!
Wracając do początku: Noc Smoka to idealna kontynuacja. Dzieje się ponad 10 lat później, więc “krajobraz” mocno się zmienił, ale nie ma to wielkiego znaczenia. Autor od początku zawiązuje intrygę i trzyma klimat. Jednocześnie wprowadza nowe postacie, które nie odstają od znanej układanki.
Noc Smoka udaje się osiągnąć trudny do doścignięcia poziom, gdzie w pewnym momencie zaczynasz kibicować bohaterom, żeby im się udało. Jasne, niby każdy oczekuje happy-endu, ale do ostatnich stron nie masz pewności, co się wydarzy i jak sytuacja może ulec rozwiązaniu.
Jeśli miałbym na siłę (znowu) szukać wad, to jest jedna drobna: dobrze między obiema częściami zapoznać się z The Sunwell Trilogy (i zakończeniem dodatku TBC, gdzie znajduje się zakończenie historii z mangi). Dla jasności: nie jest to wymagane: autor wziął pod uwagę, że wielu czytelników nie zna tej mangi i bardzo dobrze wyjaśnia temat. Nie mogłem się jednak oprzeć wrażeniu, że przyjemniej by było mieć to przeczytane.
I to w sumie tyle. Myślę, że udało mi się nie ulec przesadnej egzaltacji, jednak Noc Smoka to zdecydowanie pozycja, którą trzeba przeczytać.
